Alimenty wsteczne – czyli kiedy można domagać się alimentów za czas sprzed wniesienia powództwa?

Na wstępie należy zauważyć, że głównym celem alimentów jest zaspokojenie bieżących, usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (np. dziecka, małżonka, rodzica itp.). Dlatego też najczęściej zakładając sprawę o alimenty wnosi się o zasądzenie alimentów na rzecz uprawnionego za czas od daty wniesienia powództwa i jest to klasyczna sytuacja.

Czasem zdarza się, że rodzice pytają mnie: czy mogę domagać się alimentów na dziecko za czas przeszły, tzn. sprzed wniesienia powództwa? Moja odpowiedź brzmi: tak, choć uzyskanie alimentów wstecznych nie jest wcale tak łatwą sprawą i zależy od okoliczności konkretnego przypadku.

Należy pamiętać, że w myśl art. 137 § 1 ustawy z dn. 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy [KRO] roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem lat 3. Co oznacza, że możliwe jest dochodzenie alimentów najwyżej za okres sięgający 3 lata wstecz, nie dalej. Roszczenie o wcześniejsze świadczenia alimentacyjne nam po prostu nie przysługuje. Co zatem w sytuacji, gdy chcielibyśmy uzyskać alimenty na dziecko za okres sprzed wniesienia powództwa, gdy nasze roszczenie nie uległo jeszcze przedawnieniu? Otóż, przepis art. 137 § 2 KRO wskazuje, że niezaspokojone potrzeby uprawnionego z czasu przed wniesieniem powództwa o alimenty sąd uwzględnia zasądzając odpowiednią sumę pieniężną. W uzasadnionych przypadkach sąd może rozłożyć zasądzone świadczenie na raty. Oznacza to, nie mniej nie więcej niż to, że istnieje możliwość dochodzenia roszczeń o świadczenia alimentacyjne wsteczne (sprzed wniesienia powództwa), jeżeli nadal istnieją jakieś niezaspokojone potrzeby uprawnionego z tamtego czasu albo zobowiązania uprawnionego względem osób trzecich zaciągnięte na zaspokojenie tych potrzeb.

Powyższe znajduje potwierdzenie w orzecznictwie. I tak, przykładowo można tu wskazać chociażby na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1976 r. (III CRN 88/76, OSN 1977, Nr 2, poz. 33), zgodnie z którym z uwagi na charakter świadczeń alimentacyjnych przeznaczonych na bieżące utrzymanie osoby uprawnionej domaganie się ich za okres poprzedzający wytoczenie powództwa może być uzasadnione tylko wówczas, gdy pozostają z tego okresu niezaspokojone potrzeby lub zobowiązania zaciągnięte przez uprawnionego względem osoby trzeciej na pokrycie tychże potrzeb. Podobną wymowę ma uchwała Sądu Najwyższego (7) z 28 września 1949 r. (C 389/49, OSN 1951, Nr 3, poz. 60), gdzie wyjaśniono, że dochodzenie przez uprawnionego do alimentacji roszczeń alimentacyjnych za czas poprzedzający wytoczenie powództwa jest dopuszczalne, jeżeli z tego okresu pozostały niezaspokojone potrzeby albo zobowiązania zaciągnięte przez uprawnionego względem osoby trzeciej na zaspokojenie tych potrzeb.

A zatem, aby dochodzić alimentów za okres wsteczny trzeba by wykazać przed Sądem, że, np.: istnieje jeszcze zaległa opłata za najem mieszkania, w którym mieszkało dziecko lub że rodzic zaciągnął pożyczkę na zakup żywności czy lekarstw dla dziecka, której do chwili obecnej nie spłacił itp. Jeżeli więc nadal istnieją jakieś nieuregulowane zobowiązania finansowe zaciągnięte na potrzeby wychowania i utrzymania dziecka z okresu nie dalej niż 3 lat sprzed wytoczenia powództwa o alimenty, to wówczas można zastanowić się nad uwzględnieniem w naszym pozwie również roszczenia o alimenty wsteczne.

No dobrze, a co w sytuacji, gdy rodzic samodzielnie utrzymywał dziecko bez pomocy drugiego rodzica przez ostatnie kilka lat? Czy drugi rodzic nie powinien zwrócić części pieniędzy wyłożonych wyłącznie przez jednego rodzica na wspólne dziecko? Obowiązujące przepisy prawne zawierają odpowiedź także i na to pytanie. W takiej bowiem sytuacji rodzicowi, który w całości utrzymywał dziecko przysługuje tzw. roszczenie regresowe wobec drugiego rodzica o zwrot alimentów zapłaconych przez tego rodzica ponad przypadającą na niego część. Ale temat tzw. roszczeń regresowych to oddzielna bajka, o której chętnie opowiem już w innym artykule.

Reasumując, przepisy prawne umożliwiają dochodzenie alimentów za okres wstecz, jednak uzyskać je nie jest tak łatwo. Z moich obserwacji wynika, że w polskich sądach dominującą sytuacją nadal pozostaje żądanie alimentów za czas od wniesienia powództwa na przyszłość.